wtorek, 16 października 2012

#6

W dzień poszłam po agztetę. Szukałam jakiegoś pokoju do wynajęcia. Wyczytałam ze jakaś dziewczyna szuka współlokatorki. Mieszkanko duzo nie wynosiło, przeliczając na polskie to po 250zł miesięcznie od każdej. Zadzwoniłam do niej. Spytałam się czy oferta jeszcze aktualna. Odpowiedziała że tak. Zapytałam czy mogłybyśmy się spotkać.

Tak około 16.00 będę szła na spotkanie. Mieszkaanko jest w centrum miasta. Niedaleko  stąd. Cieszłyma się bo w centrum jest wiele atrakcji.
Gdy wybiła szesnasta poszłam na spotkanie. Spotkałysmy się w pobliskim parku. Gdy zobaczyłam dziewczynę byłam w lekkim szoku. Przypominała dziewczynę z moich snów. Ten sam nos, te same błękitne oczy i ta sama fryzura długie, proste włosy i grywka. Wszytsko ustaliłyśmy od jutra będę z nią mieszkać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz