sobota, 13 października 2012

#5

Pochodziłampo sklepach i wróciłam do hotelu. Było juz bardzo puźno. Nagle rozległ się dźwięk dzwonka. Tak to był mój telefon, mama dzwoniła żebym przyszła na obiad. Odebrałam.
   -Halo
   -No cześć córciu kiedy będziesz obiad na stole.
   -Ale mamo, ja jestem w Los Angeles czy ty tego nie rozumiesz. Ja już tam nie wrócę.
   -Ale oczym ty mówisz- Mama miała łzy w oczach, poznałam to po głosie-dziecko przeciez tu jest twój dom.
   -Mamo powiedziałam ci że chcę wyjechac do Los Angeles. Trza było mnie słuchać.
   -A czy chociaż masz tam jakieś mieszkanko?
   -Tak. Wynajmuję hotel.
   -To siedź tam a my za trzy dni po ciebie będziemy.
   -Nie! Ja tutaj zostaję. Nie obchodzi mnie co sobie myślisz. Ja tam nie wrócę- Żuci łam słuchawką.
Oni ciągle mnie traktują jak dziecko. Na szczęście nie wiedzą w którym hotelu jestem.
Boję się że przyjadą, ze powiedzą pakuj się wracamy do domu, moze lepiej prezprowadze się gdzie indziej, albo i nie to głupi pomysł.


Tej nocy nie mogłam spać miałam okropny sen:
     Przeprowadziłam sie do akademiku i mieszkałamz jakąś dziewczyną w pokoju. Byla ona dziwna taka cicha-skryta. Padały na nią podejrzenia zę jest narkomanką, lecz to nie było to. Pewnej nocy ją śledziłam. Ona spotkała się z jakimś chlopakiem. Oboje gdzies poslzi, wiec ja szłam za nimi dalej. Podeszli do jakiejś grupki nastolatków i ten chłopak z którym ona była wziął jednego z nich i złapał za koszulkę, po czym wziął i ugryzł go w szyję. Wtedy serce mi stanęło i się obudziłam.
To było przerażajace. Nie przespałam całej nocy po tym śnie. Leżałam skulona pod kołdrą rozmyslając. O wszystkim, ale jednak o niczym. Zadałam sobie pytanie po co ja tu przyjechałam. Po to aby poakzać rodzicom że jestem dorosła? No... w koncu ich okłamałam czyli zachowałam sie jak dziecko, a na dodatek uciekłam z domu. I po co...? Sama nie wiem..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz