środa, 10 października 2012

#2

Jestem już zmęczona tym wszytskim. Rodzice uważają mnie za małą dziewczynkę. Mówią że Zuza w moim wieku była dorosłą z charakteru, a ja jestem jak bachor. Coraz bardziej chcę uciec wczoraj prawie zamówiłam bilet na samolot i znalazłam tani hotel w necie.
  -Shelly!
Rozległ się krzyk w moją stronę.
  - Już idę.
Powoli zleciałam na dół
  -Tak?
  -Co chcesz na obiad?
  -Naleśniki.
Poszłam z powrotem na górę. Wziełam mp4 i połozyyłam się na łóżku. Ciekawe jakby to było gdyby Zuźka tu była na pewno by przekonała rodziców aby mi pozwolili lecieć. Tylko ona uważała ze jestem juz dorosła. Wstałam z łóżka włączyłam komputer. Weszłam na stronę lotniska i nacisnęłam ZAMÓW. Zrobiłam to. Pojutrze wylatuję do Los Angeles. Rodzice jak się o tym dowiedzą to mnie zbaiją.
Zadzwonie do nich jak będę na miejscu.
Zaczęłam pakowac najpotrzebniejsze rzeczy, tak aby rodzice nie zauważyli. Spakowałam ciuchy kosmetyki, biżuterię i inne potzrebne rzeczy.Wzięłam ze szkatułki pieniądze i schowałam do portwela do torby podręcznej. Czy dzięki temu czuję się doroślejsza? No oczywiście.
Wylot mam o 4:30 z Krakowa więc będę musiała jechać autobusem 5 godzin. Autobus mam o 21:45. Boję się że rodzice zauważą jak zniknę i policja mnie szybko złapie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz